niedziela, 5 sierpnia 2012

Pastelowa Rapsodia na 3 sposoby: 3. Monochromatycznie i po męsku ;-)

Witajcie,

nadszedł czas na trzeci i ostatni sposób na Pastelową Rapsodię, który chciałabym Wam pokazać.

Tym co wyróżnia "Rapsodię" spośród innych papierów są piękne, delikatne kwiatowe wzory. Typowo kobiece, prawda? Ale te papiery doskonale sprawdzą się również w "bardziej męskich" pracach. A męskie to dla mnie prace bez kwiatków, motyli, koronek i innych dziewczyńskich dodatków ;-P

Jako, że jestem typowym niedzielnym leniem, postawiłam na coś małego i szybkiego w wykonaniu. Na taga ;-)


Na bazę z brystolu nakleiłam kolejne warstwy wycięte z "Białego menuetu" - taga, którego nieco przycięłam i postrzępiłam na brzegach oraz wykrojnikowy zawijas. Dodałam szary tag z elementów do samodzielnego wycięcia, pocztowy druczek, kawałeczek sznurka, stempel z muchą (moim zdaniem bardzo "męską" ;-P). Całość gdzieniegdzie przetarłam szarym tuszem, pokryłam glossy i crackle accents (mój aparat uparł się, żeby tego nie pokazać ;-/) i dodałam embossing na gorąco (celowo niechlujny, bo taki idealnie pasuje do charakteru taga). 

 
Całość wyszła trochę pocztowa, ale utrzymana w bieli, czerni i odcieniach szarości zdecydowanie nie jest romantyczna i dziewczęca.

Mam nadzieję, że przekonałam Was, jak bardzo uniwersalną kolekcją jest "Pastelowa Rapsodia". Zachęcam Was bardzo gorąco do własnych eksperymentów z tymi papierami, łączenia ich z różnymi nietypowymi dodatkami i pokrywania mediami, na które reagują po prostu fantastycznie. Po cichu zdradzę (bo chyba nie wypada przy takiej fantastycznej, letniej pogodzie mówić o tym głośno), że już myślę o świątecznych i zimowych pracach na bazie "Błękitnej sonaty" ;-)

Jeszcze raz dziękuję Asicy za zaproszenie :-*** To była naprawdę fantastyczna zabawa, a praca z "Rapsodią" sprawiła mi ogromną przyjemność.

Pozdrawiam Was radośnie i słonecznie,

Ivy

3 komentarze:

  1. dobra robota! bombowy pomysł z wykorzystaniem fragmentu PN :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To wszystko jest przecudne!!
    koziolekhobby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń